Michał Stankiewicz

Zaczynał w Gazecie Wyborczej, a od 1999 r. dziennikarz „Rzeczpospolitej“. Od kilku lat związany też z TVN. Laureat wielu ogólnopolskich nagród, m.in. „Watergate“ Zarządu Głównego Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz Fundacji Batorego. Dwukrotnie nominowany do Grand Press, a ostatnio do Mediatorów. Pasjonat tenisa, dobrej muzyki oraz... psów rasy bokser. Założyciel i wydawca Prestiżu.

Krzywym okiem

No i zaczęło się. Kolejny sezon żeglarski wystartował. Ruszyły pierwsze regaty, odbyły się liczne akademie inauguracyjne. W Gdańsku miał ją Pomorski Okręgowy Związek Żeglarski. Nie byłem, ale z pewnością wzorem lat ubiegłych, a także wszystkich akademii otwarcia i zamknięcia jakie organizują związki w całym kraju - było podniośle.

No i zaczęło się. Kolejny sezon żeglarski wystartował. Ruszyły pierwsze regaty, odbyły się liczne akademie inauguracyjne. W Gdańsku miał ją Pomorski Okręgowy Związek Żeglarski. Nie byłem, ale z pewnością wzorem lat ubiegłych, a także wszystkich akademii otwarcia i zamknięcia jakie organizują związki w całym kraju - było podniośle. Tak to już jest, że jest wzniośle i oficjalnie. Tradycyjnie wręczono sobie medale, a w pierwszym rzędzie stanęli politycy (są nieodzowni) i działacze, wszyscy z charakterystycznie złączonymi poniżej pasa rękoma. 

Oczywiście to tylko moja wizja i mogło to wyglądać zupełnie inaczej. A może i nie. Przeżyłem kilka takich akademii (bardzo wiele lat temu), przyznam, że nie wspominam ich z jakąś wielką przyjemnością. Pewnie z racji młodego wieku, nie miałem do nich cierpliwości. Mam nadzieję, że dzisiejsza młodzież ma jej więcej i gremialnie uczestniczy w tak ważnych uroczystościach. Ale co najważniejsze, z pewnością otwarci na świat i nowocześni działacze żeglarscy starają się tak je organizować, by także dla żeglarskiej młodzieży były atrakcyjne. 

W ogóle do działaczy mam specyficzny stosunek. Samo słowo się już nie za dobrze kojarzy. Działacz sportowy to często były zawodnik. Ubrany w koszulę, z okrągłym brzuchem i wiszącym na szyi identyfikatorem. Można spotkać go w lożach, trybunach VIP, blisko wyszynku i wodopoju. Dużo mówi, je i pije. Nie wiadomo dokładnie co robi. To oczywiście stereotyp. Z pewnością w zdecydowanej większości działacze sportowi nie są tacy, za to są wysportowani, dbający o formę, skromni i ciężko pracujący.

Szczególni są działacze piłkarscy. Może dlatego, że jest ich najwięcej. Piłka jest najpopularniejszym sportem, no i pochłania większość kasy wydawanej na sport. W ogóle. Stąd łatwiej się wyżywić. Przy wielkich budżetach skala środków wydawanych na niepotrzebne rzeczy rośnie. Nawet w polskiej ekstraklasie i kilkudziesięciu milionach złotych budżetu na klub można utrzymać całkiem niezłą liczbę działaczy. Są tez oczywiście działacze pozaklubowi, ci z organizacji, związków, stowarzyszeń i federacji. Niekiedy w ich rękach jest władza nad klubem. Wtedy najlepiej jak rozmawia z nimi działacz klubowy. Działacz z działaczem znajdzie wspólny język.

W żeglarstwie też są działacze. Do niedawna niektórzy z nich wydawali się nie do ruszenia, jak np. Wiesław Kaczmarek, były prezes Polskiego Związku Żeglarskiego. Były, bo po 16 latach urzędowania przegrał właśnie walkę o władzę. Zastąpił go Tomasz Chamera z Gdyni. Zmiana na fotelu prezesa wywołała spore poruszenie w świecie żeglarskim, który już od dawna z dystansem i zażenowaniem obserwował działalność PZŻ. Jest więc nadzieja na zmiany, choć bardzo umiarkowana, bo w „nowym” kilkunastoosobowym zarządzie  znalazły się dość zgrane nazwiska. Oby. 

A wracając do otwarcia sezonu żeglarskiego. My również go powitaliśmy. Jak zwykle podczas Sopot Wave i jak zwykle razem z sopockimi klubami i licznymi gośćmi. I to po raz trzeci. My, czyli redakcja Prestiżu i W Ślizgu!. Może nie tak oficjalnie jak związki, ale na pewno radośnie, lifestylowo, modowo i muzycznie. A co ważne w jednym miejscu stanęli żeglarze i biznes. Żeglarstwo jak każdy sport bez kasy nie istnieje, a z kolei biznes lubi czyste i wizerunkowo pozytywne dyscypliny. Z potencjałem promocyjnym. I to jest największa rola Sopot Wave. Liczmy, że wszystkim uczestnikom i gościom udział w SW procentuje. A przede wszystkim na to, że dobrze się bawili.

80
05/2017

Ikona polskiej siatkówki, wicemistrz świata i mistrz Europy, jeden z najlepszych libero na świecie.