Urzędnik, żeby było ładnie

AUTOR: Małgorzata Rakowiec
Jaki jest najlepszy sposób na wroga? Zaprzyjaźnić się z nim i przeciągnąć na swoją stronę. Czy ta zasada leżała u podłoża decyzji powołania referatu ds. estetyzacji miasta (sama nazwa już przeraża – tak jak obdarte reklamy na ogrodzeniu przystanków tramwajowych albo kolory elewacji przy Alei gen. Józefa Hallera) – to się pewnie okaże.

I powinno okazać się już niedługo, bo referat, według informacji na oficjalnej stronie miasta, działa od 1 września 2011 roku. Główne zadania – też cytat z oficjalnych publikacji) – to m.in.:

  • stworzenie zasad lokalizacji i formy reklam, elementów drobnego handlu
  • stworzenie katalogu mebli ulicznych do stosowania w przestrzeni publicznej,
  • współpraca z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego, Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, Miejskim Konserwatorem Zabytków i Strażą Miejską w zakresie przeciwdziałania nieprawidłowościom,
  • czynny udział w formułowaniu zapisów planów miejscowych dotyczących przestrzeni publicznej,
  • współpraca z podmiotami realizującymi zagospodarowanie przestrzeni publicznej (projektantami, inwestorami i wykonawcami),
  • dialog z firmami reklamowymi oraz zorganizowanymi podmiotami drobnego handlu i usług (Ruch, Stowarzyszenie Kioskarzy itp.),
  • działania edukacyjne, uświadamiające i propagujące zasady dobrej przestrzeni publicznej.

Wydział ds. estetyzacji miasta działa przy Wydziale Urbanistyki Architektury i Ochrony Zabytków, a składać się ma docelowo z 4 osób. Od około trzech miesięcy jest jego szef. Kierownikiem, w drodze konkursu został Michał Szymański – wcześniej aktywny krytyk, tego, co w mieście, w zakresie estetyki się dzieje. Jest on też prezesem Forum Rozwoju Aglomeracji Gdańskiej – społecznej inicjatywy, która punktowała urzędników wykazując koszmarki miejskiej małej architektury.

Okazuje się, że (po raz kolejny odwołajmy się do oficjalnych komunikatów) Michał Szymański „osiągnął najlepsze wyniki
w ramach zastosowania metod naboru na powyższe stanowisko”. No, bo był taki wcześniej mądry, tak mówił i pouczał co i jak
zmienić – to niech się wykaże w działaniu.

I teraz jak coś się Państwu nie będzie podobało albo nie będzie dawało spokoju: np. na stuletniej ceglanej elewacji pojawi się ocieplenie w kolorze zielonego niewiadomojakiegoiskądwziętego, albo łuki okien w zabytkowej kamiennicy zostaną wyprostowane styropianem i zastąpione plastikową ramą – to wiecie już gdzie i komu to zgłaszać. A prezydent Gdańska, w razie czego, wie kogo za brak estetyki w mieście rozliczać.

Trzymam kciuki!!! Bez żadnej złośliwości. Bo Gdańsk jest piękny, dlatego tak trudno pogodzić się z jego bezmyślnym szpeceniem.

Prestiż magazyn trójmiejski
1(20) Styczeń'12